O. ANDRZEJ HOŁOWATY OP - HOMILIE
Sztuka uważności • Przypowieść o pannach mądrych i głupich • (Mt 25,1-13)
Mapa myśli:
- Głupota kontra mądrość
- Mądrość jest wszędzie
- Odsiewanie głupoty
- Odźwierny duszy: trzy wymiary uważności
- W ostatniej chwili nie da się nabyć mądrości
Oliwa z przypowieści to symbol łaski i duchowej dojrzałości, których nie da się pożyczyć od innych w chwili nagłego życiowego kryzysu, ani w momencie śmierci. Aby bezpiecznie przejść przez życie, człowiek musi codziennie gromadzić mądrość poprzez praktykę potrójnej uważności: obecność dla bliźnich w chwili teraźniejszej, filtrowanie zła napływającego przez zmysły oraz czujne nasłuchiwanie cichego pukania Boga.
Głupota kontra mądrość
Z zażenowaniem muszę się przyznać do pewnej irytacji. Irytują mnie te fragmenty Pisma Świętego, w których zmieniono treść ze względu na wrażliwe ucho słuchacza.
Ta Ewangelia nie jest o pannach roztropnych i nieroztropnych, tylko
o mądrych i głupich.
Tak powiedział Jezus i tak jest w oryginale. A tłumacze trochę to
złagodzili.
Czy głupota jest grzechem?
Otóż jest. I to najstraszniejszym z grzechów, takim który zasłużył na to, żeby zatrzaśnięto mu drzwi wieczności. Straszne jest to, ale tak mówi Pan Jezus. Może warto by zmienić formę:
To głupota sama zatrzaskuje sobie drzwi, natomiast mądrość zostaje nam dana.
A ja powinienem się tylko na nią otworzyć. Gdzie więc znaleźć mądrość, żeby nie być głupim?
Sięgnijmy do Księgi Mądrości:
Mdr 6,14–16- „Kto dla niej (dla mądrości) wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich. Sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni. Objawia się im łaskawie na drogach”
Mądrość jest wszędzie, ale trzeba ją rozeznawać
Wniosek z tego, że mądrość jest wszędzie.
- Jest w Kościele,
- jest w rodzinie,
- jest w biurze,
- jest w klasztorze,
- jest na ulicy – przechadza się tą ulicą,
- i jest w spotkanym człowieku.
Ale uwaga! Jest tam też głupota! W każdym z wyżej wymienionych miejsc.
Jak to wszystko rozróżnić?
W sukurs przychodzi nam dzisiejsza przypowieść o pannach mądrych i głupich. Nie chodzi tutaj o niewiasty, ale o wszystkich. Na czym polega mądrość, a na czym głupota?
Są w Piśmie Świętym takie miejsca, które mogą nas irytować. Szczególnie trzeba na nie zwrócić uwagę.
Mianowicie, możemy mieć za złe Panu Jezusowi, że za taki drobiazg - za
to, że te głupie nie zabrały oliwy - zatrzasnął im drzwi przed nosem.
Możemy też mieć pretensje do mądrych, że się nie podzieliły. Ale
skoro tak Pan Jezus skomponował tę przypowieść, to chodzi o coś
znacznie głębszego, niż bańka oliwy.
Tą mądrością jest łaska.
A jak ją zdobyć? Poprzez
uważność.
Gotowość kształtuje się, zanim nadejdzie kryzys
Jeszcze jedna rzecz - ja niestety mądrością nie jestem w stanie podzielić się z drugim człowiekiem natychmiast.
W naszym życiu bardzo często kształtują nas doświadczenia nagłe, to co na nas spada nagle. To doświadczenie i nasza odpowiedź tak mocno odciska się na życiu człowieka, że prowadzi albo do degradacji tego życia albo do rozkwitu. I żeby dobrze odpowiedzieć na wymagane chwile, trzeba napełniać się nieustannie mądrością.
Nasze życie jest procesem. Trzeba odsiewać tę głupotę, która się ciśnie zewsząd, od ziaren mądrości, którymi jest utkany cały świat.
O zgrozo, chyba najwięcej tej głupoty jest dzisiaj w środkach masowego przekazu. Bardzo często spotykam się z takim argumentem, gdy z kimś polemizuję, że; „No przecież w gazecie tak napisali!” . Niedługo stwierdzimy jeszcze, że jakiś X w serialu tak powiedział - i w związku z tym, jest to prawda.
Jest takie kąśliwe powiedzenie, że:
Jedyną rzeczą, którą Pan Bóg ludziom dał po równo, jest mądrość. I jakoś nikt nie narzeka na jej brak.
Niewątpliwie ta głupota jest obecna i ona aż razi.
Uważność ma trzy kierunki: chwila, wnętrze i Bóg
Jak znaleźć mądrość?
Zasadniczą sprawą w tej Ewangelii jest uwaga.
Uwaga i czujność skierowana na otaczający świat.
Człowiek, który jest uważny, w pewien sposób odwraca oczy od samego siebie. Nie zajmuje się już sobą, a skupia swoją uwagę na obserwacji innych i całego świata. I czeka, aż ten świat i drugi i człowiek mu się objawi.
● Trzy ważne rzeczy dotyczące uwagi i czujności, mianowicie:
-
Pierwsza to jest uwaga chwili - żebym był uważny w tej aktualnie chwili, w której żyję. Nie żyjemy w chwili teraźniejszej i bardzo wiele rzeczy umyka nam, ponieważ idziemy przez ten świat, a myślimy o czymś zupełnie innym. Nie żyjemy w chwili teraźniejszej.
Bardzo wiele rzeczy moglibyśmy zrobić, dla bardzo wielu ludzi, którzy wokół nas są smutni i zrozpaczeni - chociażby tak małe rzeczy jak podarowanie im uśmiechu, czy uważność dla człowieka potrzebującego, który jest obok mnie.
Uważność tu i teraz.
Małe rzeczy, które mogę rozdawać tysiącami w ciągu dnia.To jest uwaga chwili.
Może ci, którzy są obok mnie, są smutni i przygnębieni, potrzebują tej chwili, kiedy ich dotknę i będę razem z nimi. To jest pierwsza rzecz.
-
Druga bardzo ważna, to jest uwaga skierowana na zło.
Ulubioną metaforą mnichów z trzeciego i czwartego wieku po Chrystusie była metafora odźwiernego – człowieka, który stoi przy drzwiach i przepuszcza, albo nie przepuszcza.
I ja muszę być odźwiernym mojego wnętrza: te wszystkie treści i uczucia, które napływają do mnie, ja muszę umieć filtrować. Jeżeli tego nie zrobię, to okaże się po pewnym czasie, że sublokatorami mojego wnętrza są rozpacz, głupota, nienawiść itd. – bo nie byłem dobrym odźwiernym.
-
Trzecia rzecz – uwaga skierowana na Pana Boga, na koniec świata, na to, że On przyjdzie.
Jeżeli będę pielęgnował te uważności w swoim życiu, bezpiecznie przez nie przejdę. Co więcej, jest to najprostsza recepta na szczęście. Odwrócenie oczu od samego siebie i skierowanie na ten świat i wydobywanie z niego tych ziaren mądrości.
W ostatniej chwili nie da się nabyć mądrości
Orygenes, taki fenomenalny myśliciel z drugiego wieku po Chrystusie, porównał te pięć panien z Ewangelii do pięciu zmysłów. I Jezus też mówi, że wszystko zło, co przychodzi do naszego wnętrza przechodzi przez nasze zmysły. Jak niezmiernie ważną rzeczą jest uważność!
A propos tych irytujących fragmentów dotyczących dzisiejszej Ewangelii. Nasze życie jest procesem i nie da się NAGLE nabyć mądrości, to następuje po kolei. To jest żmudny proces uważności w ciągu całego naszego życia.
Te panny nie mogły się nagle podzielić mądrością. Tak jak my nie możemy się podzielić mądrością naszego życia z głupstwem życia sąsiada. Nie mogę mu nagle sprzedać tego, bo on nie jest gotowy. Nie przygotował się na to, co go spotka. To są niezmiernie ważne, niezmiernie istotne sprawy w naszym życiu.
I zobaczcie, moi drodzy, jeżeli będziemy pielęgnowali tą uważność, nasze życie - pomimo tych wszystkich trudności, pomimo tej głupoty, która nas często otacza i jest także w nas, w każdym z nas, w każdym miejscu, niezależnie od tego, czy to jest kościół, czy to jest ulica, pomimo tego wszystkiego - będziemy naprawdę bezpiecznie przechodzili przez to życie.
Jeżeli natomiast będziemy żyli nieświadomie, nieuważnie, to sami zatrzaskujemy sobie drzwi Wieczności przed nosem. I nie można mieć do Pana Boga pretensji.
On robił wszystko, co w Jego mocy.
Pan Bóg stukał do naszych drzwi cichutko i delikatnie w każdej chwili naszego życia.
Ale my byliśmy zajęci czymś innym. Tysiącem bzdurnych spraw, którymi człowiek się zajmuje. To nie znaczy, że nasze życie codzienne jest bzdurne. Nie! Ale chodzi o to, żebym ja wniósł w to życie uważność, tak jak owe panny. Pięć mądrych niewiast, które symbolizują w ogóle mądrość człowieka.
Zwróćmy uwagę, że wszystkie one zasnęły. I to doświadczenie przyjścia Pana było nagłe, wstrząsające.
Natomiast te mądre, miały rozbudzoną mądrość ze sobą, bo one ją zdobywały systematycznie. Natomiast te głupie nie zdołały jej nabyć natychmiast.
Taki jest los człowieka:
Świadomość - nieświadomość, uwaga - albo brak tej uwagi. Myślenie i mądrość - albo bezmyślność i głupota.
Co ja wybieram?