ANDRZEJ HOŁOWATY OP - HOMILIE


Logo

Lekarstwo na zmęczenie życiem XIV niedziela zwykła · (Mt 11, 25-30)

Mapa myśli:

Skąd pochodzi zmęczenie życiem

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” — Mt11, 28

W dzisiejszej Ewangelii znajdziemy opis ludzi, którzy zaufali Panu i w których nie ma znużenia. Oczywiście, to nie chodzi o to, że będę wiecznie młody, że jeżeli zaufam Panu, to zdobędę eliksir życia.

Chodzi tutaj o pewną młodość wewnętrzną. Nasze zmęczenie życiem pochodzi od wewnątrz, a nie od zewnątrz. Jeżeli człowiek jest zmęczony wewnętrznie i zmięty, to za tym idzie taka wręcz fizyczna niechęć do podejmowania czegokolwiek w naszym życiu:

Ludzka głupota

Skąd to się bierze? Myślę, że główną przyczyną jest to, że ja nie potrafię zaufać Panu Bogu. Niby biorę to jarzmo i brzemię, ale jednocześnie nie chcę oddać Mu swojego.
I pod takim ciężarem rzeczywiście ryję nosem w ziemi:

Jak to mówi przysłowie:

„Strzeżonego Pan Bóg strzeże”

- czyli jak się sam ustrzeżesz, to Pan Bóg też ci będzie błogosławił.
Ale jeżeli się zaniedbasz, to Pan Bóg też się odwróci.
Co za głupota!

Dopóki będziemy pielęgnowali w sobie taką głupotę, dopóty będziemy tacy nieustannie zmęczeni, dopóty będą nam nieustannie ciążyły przykazania – dlatego, że brak nam zaufania, brak nam jednoznacznego postawienia na Pana Boga.

Zmiana punktu widzenia

Izajasz opisuje Pana Boga, który wszystkie gwiazdy woła po imieniu.

„Kto stworzył te gwiazdy?
- Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko,
wszystkie je woła po imieniu. ” — Iz 40, 26

Jezus mówi wyraźnie: - Zrzuć ten ciężar, który nosisz, w końcu naprawdę zaufaj Mi w tych drobiazgach, Ja nazywam gwiazdy po imieniu.

A my jednak nie... wolimy sami zabezpieczać siebie. Oczywiście, nie chodzi tutaj o jakąś totalną beztroskę.

Jeżeli człowiek zaufa Panu Bogu,
nic specjalnie wokół się nie zmieni,
natomiast zyska brak zniechęcenia
– wewnętrzny pokój,
który będzie promieniował
autentyczną radością na zewnątrz.

Wtedy nic nie zdoła mnie poruszyć, żadne tragedie, żadne zakręty mojego życia – tu też nie chodzi o to, że będę odlany z metalu, ale zupełnie inaczej będę patrzył na świat.

Będę poza takimi rozróżnieniami na czarne i białe, które ciągle czynimy:

Będę z zupełnie innego punktu widzenia patrzył na to wszystko.

Jezu ufam Tobie