ANDRZEJ HOŁOWATY OP - HOMILIE


Logo

Rozrzutność czy hojność? XV niedziela zwykła · (Mt 13,1-23) · Przypowieść o siewcy

Mapa myśli:

Rozrzutność Siewcy

Muszę przyznać, że ilekroć czytam tę Ewangelię, jestem zachwycony hojnością Pana Boga. Dla jednych może być to nieudolność siewcy, który sieje jak popadnie, ale tak naprawdę wydźwięk w Ewangelii jest taki, że Chrystus sieje wszędzie:

Hojność w Ewangelii

W Ewangelii jest parę takich momentów, w których Jezus jest szczególnie zachwycony hojnością.
Przychodzi mi tutaj do głowy ta scena po wskrzeszeniu Łazarza z Ewangelii św. Jana, kiedy to Maria, siostra Łazarza, okazuje taką nieprawdopodobną wdzięczność. Rozbija flakonik ze szlachetnym olejkiem, a naprawdę on był drogi. Nawet w Seforze nie można dostać takich! I namaszcza Jezusa tym olejkiem.

Taki gest pełen hojności, wręcz nieobliczalny, może dla niektórych głupi…
I był taki człowiek, dla którego ten gest był głupi - mianowicie miał na imię Judasz. On to krytycznie ocenił.

Duch tego świata

Z tej Ewangelii chyba wynika jedno.
Powinniśmy się nieustannie przeciwstawiać duchowi tego świata.

Duch tego świata każe nam siać,
ale jednocześnie oczekiwać
czegoś w zamian.

Natomiast Ewangelia mówi NIE. Nie patrz, po prostu zwyczajnie siej. Rozdawaj to, co możesz, to co masz:

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!” — Mt 10, 8

Nerwowe oczekiwanie owoców

My ciągle powtarzamy ten błąd, że natychmiast chcemy oczekiwać owoców naszych działań. To nie zależy od nas.

Zostawmy to wszystko, nie jesteśmy przeznaczeni do nerwicowego pilnowania wzrostu ziarna. My mamy po prostu siać:

Przeszkody

Jednocześnie też warto zwrócić uwagę na to, co przeszkadza w przyjmowaniu tego Słowa do naszego serca. A myślę, że nikt z ludzi nie jest taką czystą glebą, która każde słowo, które jest zawarte w Ewangelii, natychmiast pochłania i wydaje owoc.

Każdy z nas ma taką mieszaninę, jesteśmy czasem w niektórych sferach naszego życia glebą skalistą, nieprzestępną zupełnie, w innych znowu jesteśmy ruchliwą drogą, gdzie nie ma chwili zatrzymania, gdzie nigdy nie ma czasu, ten puls życia jest taki potwornie szybki.

Innym razem znowu przejmujemy się opinią ludzką, albo zżera nas pragnienie posiadania tego, czy tamtego, albo kompleksy związane z tym, że nie mamy tego, co byśmy chcieli.

Nikt z ludzi nie jest czystą glebą.
Jesteśmy mieszaniną skały, cierni, drogi i żyznej ziemi.

To wszystko są rzeczy, które przeciwstawiają się takiemu ufnemu przyjęciu Słowa Bożego. Myślę, że należy tropić w sobie te sfery i spokojnie je eliminować. Mamy na to czas do końca życia.

Piękno bezinteresowności

Nade wszystko trzeba pamiętać o tej Bożej hojności.
Zresztą, szczerze mówiąc, to jest chyba też jedna z najpiękniejszych cech ludzkich - właśnie takie dawanie zupełnie bezinteresowne.
I dawanie bez zgorzknienia, jeżeli ktoś odrzuci.


Dawanie
Dawanie